Historia Obelisku z Makówca

 (link otworzy duże zdjęcie)

      W dniu 12 września 1944 r. piaszczystymi, polnymi drogami Makówca i Lubówca w kierunku Skępego podążali dwaj żołnierze Podziemnego Państwa Polskiego, członkowie Armii Krajowej: Henryk Gruetzmacher ps. „Michał”, „Marta” i J. Chyliński. Pierwszy z wymienionych był: aktywnym działaczem konspiracji antyhitlerowskiej, szefem oddziału łączności Pomorskiego Okręgu Armii Krajowej. Będąc już w Lubówcu zorientowali się, że są śledzeni przez dwóch żandarmów niemieckich. Zatrzymani i poddani rewizji podawali się za kontrolerów jakości mleka. Niemcom tłumaczenie łączników AK wydawało się być nieprawdziwe, tym bardziej, że zatrzymani nie kwapili się z wchodzeniem na kontrole do pobliskich gospodarstw, lecz szybko po kontroli odjechali na rowerach w kierunku Janiszewa. Żandarmi jadący również na rowerach udali się za nimi w pościg. Już na terenie Makówca wywiązała się strzelanina, w wyniku której śmiertelnie ranny został H. Gruetzmacher i jeden z żandarmów ( zwłoki H. Greutzmachera odznaczono pośmiertnie orderem Virtuti Militari i pochowano w Skępem). J. Chylińskiemu udało się zbiec i ocalić życie. Niemcy wpadli w wściekłość i żądzę zemsty. Ściągnęli posiłki i zaczęli penetrować teren Makówca. Używając lornetki, zauważyli ożywiony ruch i pracę przy młócce zboża w gospodarstwie Józefa i Genowefy Wiśniewskich. Tam też się udali. Wrzeszcząc i przeklinając aresztowali najmłodszych Polaków- rolników: Saturnina Gabryszewskiego, Stanisława Nagiewicza, Leona Olkowskiego i Józefa Wółkiewicza. Nie pomogły prośby o litość współrodaków i członków rodzin. Sąsiadom i towarzyszącym niedawnej pracy, w szczerym nakazali kopać dół, a skazańcom polecili….. ucieczkę. Trzej wymienieni jako pierwsi polegli od kul tuż przy świeżo wykopanym dole. Józef Wółkiewicz ranny w nogi został dobity strzałami z pistoletu w sadzie pobliskiego gospodarstwa. Po zakopaniu zwłok żandarmi udali się do zabudowań Ignacego Alaszkiewicza z Lubówca. Przerażonego wyciągnęli z domu, zastrzelili i zakopali za budynkami gospodarczymi. Wśród mieszkańców Makówca i okolic zapanowało przerażenia, ból, strach i rozpacz. Po wyzwoleniu tych terenów 17 marca 1945 roku zwłoki bestialsko i niewinnie zamordowanych rodaków ekshumowano i pochowano z czcią i w czasie uroczystości patriotyczno-religijnej na cmentarzu parafialnym w Chrostkowie (zbiorowa mogiła nr. 107,108). Przez lata u potomnych dojrzewał pomysł uczczenia pamięci tragicznie zamordowanych braci. W 1989 roku powołany został Społeczny Komitet Budowy Pomnika, na czele którego stanęli długoletni nauczyciele SP. w Makówcu Józef Zarębski i Bronisław Filipiak. Patriotyczne przedsięwzięcie wsparł finansowo Urząd Gminy w Chrostkowie. W wyniku prac i społecznego zaangażowaniu mieszkańców Makówca wzniesiony został w centrum wsi okazały obelisk, który został uroczyście odsłonięty w dniu 24.09.1989r. W intencji zamordowanych odprawiona została polowa msza święta, którą celebrował proboszcz parafii pw. św. Barbary w Chrostkowie ks. Romuald Rudziński. Z biegiem lat ząb czasu odcisnął na pomniku swoje piętno. Z inicjatywy samorządu wiejskiego przy wsparciu mieszkańców Makówca i wójta gminy Chrostkowo M. Lorenca w maju 2016 roku obelisk poddano gruntownej renowacji. Jako wyraz pamięci o tamtych tragicznych wydarzeniach, ku przestrodze potomnym, przechodniom dla zadumy i refleksji w maju 2016 odnowiony obelisk uroczyście poświęcił proboszcz parafii Chrostkowo ks. Marek Trymers.

Aleksander Sikorowski
emerytowany nauczyciel

Opublikowano: 12 marca 2018 12:10

Kategoria: Aktualności

Wyświetleń: 1453

Gmina Chrostkowo

Realizacja: IDcom-jst.pl